|
Achemia Alchemika Wojciech Eichelberger i Wojciech Szczawiński
Wojciech Szczawiński
- Jak to się dzieje, że w dzieciństwie potrafimy się śmiać, jesteśmy pełni wiary, spontaniczności i optymizmu, a w miarę dojrzewania stajemy się zgorzkniali, ostrożni w swoich działaniach i popadamy w wewnętrzne odrętwienie? Czy uważa Pan, że to wynik przeżytych doświadczeń czy też brak umiejętnego kierowania swoim życiem duchowym? Wojciech Eichelberger
- Przypomina mi to historię dwóch facetów siedzących w winiarni. Obaj trzymają przed sobą wypełnione do połowy szklanki z winem. Jeden spogląda smutno na naczynie i myśli: "Jaka szkoda, że zostało mi tak niewiele". Drugi uśmiecha się w myślach, bo cieszy się, że jego szklanka jest jeszcze w połowie pełna. - Istnieją jednak wspomnienia i emocje, z którymi rozstać się niezwykle trudno. Tkwią one w nas niczym blizny po dawno odniesionych ranach i nieustannie przypominają o doznanych krzywdach i poniżeniu. Przecież czasami wystarczy jeden cios, żeby stłumić w człowieku radość życia albo pozbawić go zapału do działania. Co wtedy począć? - Wielu z nas, często tragicznie doświadczonych i okaleczonych przez los, pomimo ogromnych cierpień, których doznali w przeszłości, zachowuje pogodę ducha. Wszystko zależy od sposobu - w jaki definiujemy cel i sens naszego życia. Wydarzenia, które dla jednych są tragedią, dla innych są doświadczeniem wzbogacającym i przeobrażającym ich wewnętrznie. - A jeśli tak się nie dzieje?
- Uczucie pustki i wypalenia pojawia się wtedy, gdy nieustannie wracamy myślą do przeszłości. Całkowite uwolnienie się od jej dziedzictwa jest możliwe jedynie na drodze duchowej. W tej sprawie ludzie dzielą się na kibiców i zawodników. Pierwsi marzą, zachwycają się dokonaniami innych albo im zazdroszczą, drudzy - koncentrują się na działaniu i stają się kowalami własnego losu.
|
||||||
| Drzewo Babel ul. Litewska 10/11 00-581 Warszawa listy@drzewobabel.pl | |||||||